sobota, 4 kwietnia 2015

Odszedł

Odszedł pan,
Odszedł syn,
trzeba poczekać aż spłonie cały.
Czyż nie wybornie jest, nie czuć już swoich ran?
Nie widzieć tego, co się obróciło w pył?
Dobrze, że mój los jest tak mały.

Odszedł syn,
Odszedł potwór,
trzeba świętować nad wolnością.
Już nie widzę tego, co się obróciło w pył.
Na głowie mam tylko-odwagi kaptur.
Niech ten stan będzie wiecznością.

Odszedł pan,
Odszedł syn,
Odszedł potwór. 

1 komentarz:

  1. Ciekawe posty. Dające co myślenia. Nad swoim życiem, całym światem, ale też samym konkretnym ich przesłaniem, sensem alegorycznym. Interesująca ścieżka dźwiękowa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń