Nie istnieje główny powód naszego życia.
Dlatego,
Jedna z nieludzkich przygód jaka mi się przytrafiła,
To to, że urodziłam się jako człowiek,
I jako człowiek żyłam.
Dziękuję za burze,
One tak uzdrawiają moją dziką duszę.
To nie tak że mnie już nie ma.
To tak, że nie czuję już swojego istnienia.
piątek, 4 listopada 2016
sobota, 17 września 2016
Czemu ciągle piszę o bólu?
Wychodzi na to że zostałam sama.
Wychodzi na to że zawsze byłam.
Wychodzi na to że już tak będzie zawsze.
Bo nie umiem inaczej.
Bo nawet nie chcę.
Wychodzi na to.
***
Jakie to uczucie dostać zapaści od lęku, paniki i płaczu?
Masz w głowie "Nienawidzą Cię. A jeśli mają rację? ".
Jak się czujesz kiedy na twoich oczach zostaje odebrane ci wszystko co posiadasz.
A ty jak związany słowem głupiec nie możesz ruszyć się z miejsca.
Nie możesz zaprotestować.
Jakie to straszne uczucie.
Boże.
Kiedy...
Wychodzi na to że zawsze byłam.
Wychodzi na to że już tak będzie zawsze.
Bo nie umiem inaczej.
Bo nawet nie chcę.
Wychodzi na to.
***
Jakie to uczucie dostać zapaści od lęku, paniki i płaczu?
Masz w głowie "Nienawidzą Cię. A jeśli mają rację? ".
Jak się czujesz kiedy na twoich oczach zostaje odebrane ci wszystko co posiadasz.
A ty jak związany słowem głupiec nie możesz ruszyć się z miejsca.
Nie możesz zaprotestować.
Jakie to straszne uczucie.
Boże.
Kiedy...
niedziela, 28 sierpnia 2016
Kim jesteśmy?
Człowiek jest taki, że mógłby zakochać się w broni.
Jak żyjemy?
Żyjemy w ogóle?
Myślałam, że tyle ile wyborów, tyle dróg,
W których zawsze jest jakieś przeznaczenie.
Zmieniające się.
Bo sami nie wiemy czego chcemy.
A skoro jedno przeznaczenie to i wielka niesprawiedliwość.
Kto zasłużył na to by odegrać rolę złego?
A wszystko musi istnieć.
Gdzie tu jest rozsądek?
Trudniej jest żyć, a ja wczoraj płakałam nad swoją śmiercią.
I nie tylko swoją przyszłą.
Może przeznaczenie wszyscy mamy jedno?
Może godzimy się na nie, szukając innego przeznaczenia?
chciałbym wziąść oddech poza sferą materialną...
może w końcu dowiedziałabym się wszystkiego o sobie.
Człowiek jest taki, że mógłby zakochać się w broni.
Jak żyjemy?
Żyjemy w ogóle?
Myślałam, że tyle ile wyborów, tyle dróg,
W których zawsze jest jakieś przeznaczenie.
Zmieniające się.
Bo sami nie wiemy czego chcemy.
A skoro jedno przeznaczenie to i wielka niesprawiedliwość.
Kto zasłużył na to by odegrać rolę złego?
A wszystko musi istnieć.
Gdzie tu jest rozsądek?
Trudniej jest żyć, a ja wczoraj płakałam nad swoją śmiercią.
I nie tylko swoją przyszłą.
Może przeznaczenie wszyscy mamy jedno?
Może godzimy się na nie, szukając innego przeznaczenia?
chciałbym wziąść oddech poza sferą materialną...
może w końcu dowiedziałabym się wszystkiego o sobie.
środa, 15 czerwca 2016
Pozwól...
Pozwól mi zostać, z tym co mam zapewnione.
Pozwól mi czekać, na to co jeszcze nie spełnione.
Pozwól mi słuchać burzy, grzmotów.
I błyskawic pochłaniających mnie bez polotu.
Pozwól mi patrzeć na to co czuję.
Pozwól mi stać tak -jeśli przeżyję.
Daj mi tylko jedno,
Zostaw mnie i zabierz ze sobą niepewność.
To takie tępe, że nie możemy nocować w deszczu.
To takie straszne że czuję świat inny w powietrzu.
I jakie skromne że w sukni stoję,
Szukając spokojną myślą przyszłą i przeszłą objęcia twoje.
Pozwól mi odejść- jeśli nie czas na przystanek.
Pozwól mi odejść- jeśli nie zasłużyłam na spokojny poranek.
A jeśli dźwięk głuchy, cichnącego deszczu rozpowie tę powieść.
Poprostu- pozwól mi odejść.
niedziela, 12 czerwca 2016
nadzieje
Chciałabym raz zemdleć w czyichś ramionach,
Chciałabym by znał żal mój i jego przyczynę.
Chciałabym żeby rozumiał to i ściskał jeszcze bardziej.
By wyplewiał z mojej głowy źle myśli i zwątpienia,
By nie pozwolił mi upaść na ziemię, odgarniając włosy od słonej twarzy.
Chciałabym by znał mnie na wylot i znał sens tego że żyję-istnieję.
By wiedział co trapi mnie pod sercem, tak mocno że tabletki nie działają.
Chciałabym by płakał ze mną, bo to co widział odbierałoby mu oddech.
Chciałbym żeby mnie ratował półprzytomną.
Żeby był silny, tak bardzo jak ja nie jestem.
Chciałbym by właśnie w moim wraku porażki widział nadzieje.
Widział mnie.
Chciałbym żeby widział wszystko.
Chciałabym by znał żal mój i jego przyczynę.
Chciałabym żeby rozumiał to i ściskał jeszcze bardziej.
By wyplewiał z mojej głowy źle myśli i zwątpienia,
By nie pozwolił mi upaść na ziemię, odgarniając włosy od słonej twarzy.
Chciałabym by znał mnie na wylot i znał sens tego że żyję-istnieję.
By wiedział co trapi mnie pod sercem, tak mocno że tabletki nie działają.
Chciałabym by płakał ze mną, bo to co widział odbierałoby mu oddech.
Chciałbym żeby mnie ratował półprzytomną.
Żeby był silny, tak bardzo jak ja nie jestem.
Chciałbym by właśnie w moim wraku porażki widział nadzieje.
Widział mnie.
Chciałbym żeby widział wszystko.
niedziela, 1 maja 2016
Rhiannon.
Nie wiem od czego zacząć.
Może od tego, że zgubiona jestem od dawna?
Jako mogę zobaczyć własne boleści,
Jestem sama siedząc pod drzewem.
Nie wiem dlaczego, ale to mnie odpręża.
Nie chcę żadnych sekretów,
Nie chcę niczego...
Nic mnie nie obchodzi!
Bo boję się że pokocham gdy stracę.
To zawsze ktoś umiera dla kogoś.
Za kogoś...
Ale co się stanie ze mną?
Jestem zahipnotyzowana czasem.
Ona jest ciemnością,
Ona i pomocą.
Kto odgadnie kim jest naprawdę?
Rhiannon...
Kim byłabyś beze mnie w tobie?
Czy byłabyś jak motyl albo ptak?
A jeśli zostałabyś w niebie, obiecałabyś mi wolność?
Kim byłabyś beze mnie w tobie?
środa, 20 kwietnia 2016
Jestem już zmęczona.
W myślach swoich uśmiercałam się już tyle razy,
Powstawałam jako bohater i czekałam aż stanę się muzą poezji.
Ale muszę się do czegoś przyznać,
Jakiegoś nadchnienia już bez nadziei...
Przyznam się że czuję się inaczej niż wy,
A moim myślom nie ma końca.
Przyznaje że chcę być kimś-ale jakaś reakcja nie wskazana.
Jedni gubią się w tym świecie,
inni są po prostu głupi, a może po prostu to epoka zacofania?
Wygrywam ja, a czuję się strasznie przegraną-upadajacą...
Świat jako perfekcyjny mechanizm, osacza mnie.
I nie mam już wyjścia. ..
Powstawałam jako bohater i czekałam aż stanę się muzą poezji.
Ale muszę się do czegoś przyznać,
Jakiegoś nadchnienia już bez nadziei...
Przyznam się że czuję się inaczej niż wy,
A moim myślom nie ma końca.
Przyznaje że chcę być kimś-ale jakaś reakcja nie wskazana.
Jedni gubią się w tym świecie,
inni są po prostu głupi, a może po prostu to epoka zacofania?
Wygrywam ja, a czuję się strasznie przegraną-upadajacą...
Świat jako perfekcyjny mechanizm, osacza mnie.
I nie mam już wyjścia. ..
piątek, 1 kwietnia 2016
Z dedykacją.
Ty marna karykaturo swojego własnego odbicia w butelce wódki...
Niestety, ale trafisz do piekła, gdzie diabeł będzie przypalał Ci dupe lokówką.
I nie zaznacz spokoju, póki moja dusza będzie istnieć.
Dużo obiecywałeś, ale jesteś na tyle okrutny, że twierdzisz że czas Ci nigdy nie pozwalał.
Ale to ty nigdy nie chciałeś kochać mnie szczerze.
A z Ciebie winy spływały jak woda z nieba.
A ja tak kocham deszcz, ale bez obaw. .. specjalnie dla ciebie pokochałam i błyskawice.
Nigdy nie będziesz szczęśliwy. .. dopilnuję tego w snach.
Będę pieczęcią do twojej męki i porażki. Jak ty byłeś moją.
Niestety, ale trafisz do piekła, gdzie diabeł będzie przypalał Ci dupe lokówką.
I nie zaznacz spokoju, póki moja dusza będzie istnieć.
Dużo obiecywałeś, ale jesteś na tyle okrutny, że twierdzisz że czas Ci nigdy nie pozwalał.
Ale to ty nigdy nie chciałeś kochać mnie szczerze.
A z Ciebie winy spływały jak woda z nieba.
A ja tak kocham deszcz, ale bez obaw. .. specjalnie dla ciebie pokochałam i błyskawice.
Nigdy nie będziesz szczęśliwy. .. dopilnuję tego w snach.
Będę pieczęcią do twojej męki i porażki. Jak ty byłeś moją.
poniedziałek, 21 marca 2016
Nie
Z brutalnymi myślami bijesz się każdego dnia, na śmierć i życie.
Uważasz że znasz swoją potęgę,
Gdy tak naprawdę jest ona nieprawdziwa.
Mądrze mówisz, głupio wciąż postępując.
I nie masz czasu na chwilę odwagi.
Skąd w tobie tyle pewności siebie?
Gdy ciągle szukasz pocieszenia-nie w ludziach... czymś innym.
Początku i końcu,
Dlaczego jesteś tylko człowiekiem?
Sonet...-któryś tam.
"(...)
Chciałabym odzyskać szybko,
Moje oblicze błądzące po niebie,
Poprostu wiedzieć kim jestem i do kogo należę. "
wtorek, 15 marca 2016
durne latawce
Jak te durne sny pośród zmęczenia,
Błądzisz jak powozy moich marzeń.
Nie strzegłam się latawca,
przeciwnie -patrzyłam w jego niebiańskich oczu skażeń.
A teraz chyba płacę i płacę.
One zawsze spadają z nieba i piękni są jak aniołowie.
Zechciał mnie omamić,
zechciał i miał mocy tyle, że złamał wszystkie moje obrony.
Wzięła mnie trwoga. ..
I jak te durne latawce pośród moich marzeń skażeń.
Krew gorąca,
Dawcą aż do końca snu.
Miłość gorąca i przez wieki wypatruje obłoki.
skrzydła wyśnione.
W chmurach tych chcę dziś skonać.
Już nie wróci. .. durny latawiec.
Strzeżcie się dziewczyny durnych latawców.
To oni patrzają z góry i wypatrują...
Nas.
piątek, 19 lutego 2016
Anonim...
Usypiasz moją duszę,
Przedzierasz się pod moją skórę.
Czuję żal przez Ciebie w mojej krwi.
Wyczuwam cię na kilometr,
I nie mogę się pogodzić z tym, że
Usypiasz moją duszę.
Tak cicho.
Za cicho.
Przecież byłam głośna i szczęśliwa!
Czuję twój oddech na karku, gdy zasypiam.
Czuję jak grzebiesz w moich snach.
Dlaczego ta śmierć jest tak piękna?
Skazywać mnie tak na zadowolenie z niepowodzeń?
To podłe.
Cholera z wami wszystkimi....
Ja jestem podła.
Ja zabijam swoją duszę.
A może kłamię? To byłam ja?
Krzyczę po nocach do samej siebie.
Palę się, w środku.
Wszystko co zrobiłam było tylko próbą ratunku.
Istniejesz?
Nie mogę uspokoić oddechu, a jestem w spoczynku.
Do kogo to wszystko?
"Ludzie nazywają mnie idiotą, a ja po prostu chcę im pokazać skąd pochodzą"
Przedzierasz się pod moją skórę.
Czuję żal przez Ciebie w mojej krwi.
Wyczuwam cię na kilometr,
I nie mogę się pogodzić z tym, że
Usypiasz moją duszę.
Tak cicho.
Za cicho.
Przecież byłam głośna i szczęśliwa!
Czuję twój oddech na karku, gdy zasypiam.
Czuję jak grzebiesz w moich snach.
Dlaczego ta śmierć jest tak piękna?
Skazywać mnie tak na zadowolenie z niepowodzeń?
To podłe.
Cholera z wami wszystkimi....
Ja jestem podła.
Ja zabijam swoją duszę.
A może kłamię? To byłam ja?
Krzyczę po nocach do samej siebie.
Palę się, w środku.
Wszystko co zrobiłam było tylko próbą ratunku.
Istniejesz?
Nie mogę uspokoić oddechu, a jestem w spoczynku.
Do kogo to wszystko?
"Ludzie nazywają mnie idiotą, a ja po prostu chcę im pokazać skąd pochodzą"
piątek, 1 stycznia 2016
Rozalia. To ja. ...
Ogarnął mnie lęk i poczułam żal w sercu.
Tak ogromny przez parę sekund.
Kiedyś chciałam umrzeć,
Chciałam żeby pochowali mnie w jakiejś trumnie,
Żegnali się ze mną w kościele.
Dlaczego?
Sądziłam że w taki sposób w końcu będę sama,
A wszyscy odczują mój brak.
A co jeśli to wszyscy zginą?
Bliscy mi ludzie?
Czyż to nie to samo co wcześniejsze założenie?
Czy nie będę w końcu sama?
Nie odczują braku mnie?
Tak....
Szkoda, że człowiek myśli tylko w jedną stronę.
Ma zaciśnięty umysł,
Nie słyszy myśli innych.
Daj im Boże bezpieczeństwo i spokój.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
