niedziela, 25 października 2015

Wasze życie jest takie idealne. 
Patrzę i krew mnie zalewa, 
Gdy je marnujecie. 
Nie doceniacie. 
Przeklinacie.
Jak to jest mieć wszystko? 
I nie mieć udręki?  
Jak to jest gdy nic was nie dusi? 
I jak jest, gdy możecie być spokojnymi?
Strasznie patrzeć na was i się uśmiechać. 
Udawać że nic nie rozumiem.


(Pisane w pośpiechu.)

czwartek, 15 października 2015

Jak sen

Ten kto raz smaku krwi zaznał,
Ten na wieki będzie przeklęty w swoim zniewoleniu. 
Współczuję. 
Siedzieć nad ciszą naszego problemu i lęku jest nie sztuką.
Lecz jak sobie poradzić z własnym zniewoleniem? 
Tego nie wiem.
Jeszcze tego nie uczyniłam. 
Bo to jak sen... kochanie jak sen
My jak para ciem szukających żaru papierosa w ciemności.
Wszystko mi jedno.
Zostałam zniewolona i będę umierać w lęku.
To jak sen....
To jak sen...
To jak sen...
To jak sen...
Jak sen.

Czy ja posiadam jakieś uczucia oprócz strachu?

wtorek, 13 października 2015

Wyciszam się.

Odwróć się,
Widzisz?
Wszystko zostało powiedziane?
Nie zapominaj o swoich błędach.

Nie walczysz,
Nie dostajesz nagrody.

Nie oddychasz,
Nie żyjesz.

Nie mogę nic zarzucać,
Usypiającym mnie bohaterom. 

Te bzdury są silne,
Bo mówią do mnie przez sny.

I nie mogę znieść już myśli,
Że wyciszam swoją duszę.
                                                                           Amen.
(3:12)

środa, 7 października 2015

Lustra.

Pomyślcie tylko ile zachodu z waszą brawurą.
Pomyślcie ile zawodu mi przysporzyliście.
Ile złego pomyślunku w mojej niepewności,
Zostało zatopione w waszym dziwnym zachowaniu.
Ale umiem sobie radzić ze wszystkim.
Bezdenna pustka wszechogarniająca mnie całą sprawiła że nie umiem sobie radzić tylko ze sobą.

Tyle jest rzeczy do zrobienia,
Tyle kielichów do przychylnia.

wtorek, 6 października 2015

Spójrz za siebie.

Kim jesteśmy?  Że oglądamy się na innych?  Jakim prawem i jaką siłą oceniamy?  Mogę przeprosić,  że chciałam kogoś zabić. A teraz żałuję że o tym pomyślałam,  że myślałam nad sposobem i precyzją.  Może to świadczy o mojej wewnętrznej demoniczności?  Może wydaje się że jestem uosobieniem delikatności i że wygrywam bo stoję za dobrem.  Ale jak odbierać to że chciałam zabić?  Dlaczego chciałam to zrobić,  pomijając moją furie!? To jest niewyobrażalnie straszne ale. ... nie żałuję.