Chce mi się śmiać przez łzy.
I płakać przez śmiech.
Chcę o wszystkim zapomnieć...
A ty, wszystko pamiętasz?
Kiedy zabili mi psa,
Nie wierzyłam że są do tego zdolni.
Biegał po podwórku i wszystkich gryzł. Z czasem zrozumiałam,
I chyba się przestraszyłam.
A teraz sama chciałabym was pogryźć,
Żebyście do krwi poczuli to wasze życie.
poniedziałek, 27 lipca 2015
Szkoda
wtorek, 7 lipca 2015
Nade życie.
Może kiedyś zdominuję świat,
Lecz teraz mam chyba za mało lat.
Być może zbyt wielką liczbę wad,
I zatrze to za mną jakikolwiek ślad.
Może będę umierać w błędzie,
Zanim śmierć zimna przybędzie.
Szukać będę współczucia wszędzie,
Może tak właśnie będzie.
Jedno wiem na pewno,
Nie nastawiają mi pomników pełno.
Nie zapamiętają imienia mojego,
To chyba wiem na pewno.
sobota, 4 lipca 2015
Udręczona
Boże, jaka ja jestem udręczona.
Jaka słaba bez wyrazu.
Jak mi ciężko wybaczyć sobie samej.
Nie mam już żadnych wątpliwości,
Co do swojego istnienia.
Teraz jest czas, gdy otwarły mi się oczy.
I boje się, że to zniknie jak sen.
Bo pomimo tego, że jestem tu.
Jestem tu.
To i tak wiadomo, że odejdę.
W strachu czy leku,
W nocy czy we mgle,
Sama czy... sama.
I tak to zrobię.
Ale najpierw muszę sobie odpuścić.
Wszystko widzę.
środa, 1 lipca 2015
CHCIAŁAM
Świat wypadł mi,
Z moich rąk.
Jakoś tak,
Nie jest mi nawet żal.
Czy wiesz jak chciałbyś żyć?
Bo ja tak.
Chyba tak, chciałam przez cały czas
Lecz...
Jeśli musze i będę mogła wybrać jak odejść,
To przecież dobrze wiem, że chce umierać przy tobie.
Wieje wiatr.
Wiem, że tu łatwo tak odejść.
I jeśli musze i będę mogła wybrać jak odejść
To przecież dobrze wiem, że chce umrzeć przy tobie.
Jeśli kiedyś będę mogła wybrać jak to zrobić
To wiem że umrę z miłości.
Nie na łóżku,
Nie we śnie,
Nie w spokoju,
Nie łatwo,
Nie za 100 lat,
Chce umrzeć przy tobie.
Nie bez bólu,
Nie bez trudu,
Nie w ciszy. ..
Chce umrzeć z miłości.
O Pani Vamp,
O Pani Vamp,
Kto ciebie ukochać będzie umiał?
Ufam ci.
Zabiłam kogoś
Zabiłam znowu
Znowu stałam się balastem
I znowu nie mogę odpuścić samej sobie
Serce w mogile
Rozum w obozie
Módlcie się za mnie ludzie
Bo nie wytrzymam do rana.
Najtrudniejsza sprawa- zdrada
Samego siebie
I odpuszczenie, sobie nawzajem
Właśnie tak się zabijam,
Nie mogę sobie wybaczyć.