I chodź pamiętnych sznurów nikt nie zaznał,
Bo moich... moich tak przelotnych.
Może nie ważnych, ale ktoś już na smutku je rozmazał,
Dla wszystkich może już znudzonych, bo znudzonych.
Ale ilekroć się odwrócę, pod oczami to co zwykłym,
Dla mnie strasznie znaczącym ciężarem.
Tam gdzie już ganią rozkazem szybkim,
Będę sobą, będą na zawsze zwykłym bękartem.
Ale bękartem,bo pustym statkiem.
Bo tych sznurów nikt nie zaznał.