I wystarczy, że spojrzysz.
Zapewne dostrzeżesz wszystko co jest ci dane.
Zamknij oczy,
Jeśli niebo będzie błękitne i piękne, takie też będzie twoje życie.
Jeśli zaś nadejdą chmury, taka będzie twoja przyszłość.
Nie poświęcaj się dla honoru,
Lecz dla uczucia.
Kim jesteś?
Bo ja chyba Cię już nie widzę.
Musisz stanąć naprzeciw mnie.
Bo jak mogę żyć bez swojego życia?
Jak żyć bez duszy?
I serca?
Zanim odejdziesz,
Jednak odwróć się, i spójrz na wszystkie groby.
Takie stare... a jednocześnie tak dobrze nam znane.
To obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd.Obłęd. Wariujesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz