sobota, 27 czerwca 2020

Nim zgaśnie płomień
Uchyl me wargi
I poprowadź swoje polce głęboko
Do mojego gardła 
Wyrzuć to ze mnie 
\Nim nastanie brzask 
Zerwij ze mnie wszytko co mam
Każde niepowodzenie 
Każde oka mgnienie 
Zwilż moje włosy mokrym ręcznikiem 
Trzymaj w nagości całą mokrą 
Z twoim na mym karku językiem 
Gryź mnie po ciele 
Bo na to zasłużyłam 
Po wszystkim jak twój bok przestrzeliłam 
Los widzę w twoich dłoniach 
W odbiciu lustrzanym 
Bym mogła istnieć w świecie przeze mnie wybranym
Nie daj się moim przekleństwom w pozorach
Nim nastanie pełnia i sam się przemienisz 
Rozszarp mnie
Jeśli sobie mnie cenisz 
Goń za mym zapachem 
Bo szum mam w głowie ogromny
Nieustający 
Ucisz moje demony jednym ciosem przezornym 
Nim się obudzę na skarpie nad ranem.