Usypiasz moją duszę,
Przedzierasz się pod moją skórę.
Czuję żal przez Ciebie w mojej krwi.
Wyczuwam cię na kilometr,
I nie mogę się pogodzić z tym, że
Usypiasz moją duszę.
Tak cicho.
Za cicho.
Przecież byłam głośna i szczęśliwa!
Czuję twój oddech na karku, gdy zasypiam.
Czuję jak grzebiesz w moich snach.
Dlaczego ta śmierć jest tak piękna?
Skazywać mnie tak na zadowolenie z niepowodzeń?
To podłe.
Cholera z wami wszystkimi....
Ja jestem podła.
Ja zabijam swoją duszę.
A może kłamię? To byłam ja?
Krzyczę po nocach do samej siebie.
Palę się, w środku.
Wszystko co zrobiłam było tylko próbą ratunku.
Istniejesz?
Nie mogę uspokoić oddechu, a jestem w spoczynku.
Do kogo to wszystko?
"Ludzie nazywają mnie idiotą, a ja po prostu chcę im pokazać skąd pochodzą"