czwartek, 25 lutego 2021

 Napiera na mnie krzyk, 

Wzbiera we mnie furia,

Jest nieograniczeniem mojej duszy.

W piersi mojej nieokiełznana wichura,

Napiera na mnie,

Przemyka w nieuchwytne

Fala która mnie rozrywa- od środka.

Sprytnie.


Gardząc powietrzem

Zaciskasz usta

Nie bądź taki- oddychaj.

Spiesz się. To nie twoja chłosta.


Jestem w żałobie,

Lecz nie po kimś kogo straciłam,

Ale po sobie,

Bo nie dopilnowałam tego bym była szczęśliwa.


I furia i żałoba żarzy się w moim wnętrzu,

Jak ostatek mojego temperamentu,

Powiewający na zgliszczach martwego kobiercu.