Deszcz już pada.
Powinniśmy być martwi jeszcze przed jutrem,
Jak kiedyś wspomniałam.
Nie umiem sobie z tym poradzić.
Teraz mogę powiedzieć, głośno
Że zbyt mocno bolało, gdy dostawałam w twarz od ludzi.
Teraz mogę się pożegnać.
Żegnam....
Żegnam....
Chodź jeszcze nie czas!
Nie wybieram najpiękniejszego kościoła,
Tylko ten najcichszy.
Bo wtedy jestem gotowa na życie.
Zanim umrę...

