wtorek, 16 grudnia 2014

Czasem tego jest tak dużo.

Deszcz już pada.
Powinniśmy być martwi jeszcze przed jutrem,
Jak kiedyś wspomniałam.
Nie umiem sobie z tym poradzić.
Teraz mogę powiedzieć, głośno
Że zbyt mocno bolało, gdy dostawałam w twarz od ludzi.
Teraz mogę się pożegnać.
Żegnam....
Żegnam....
Chodź jeszcze nie czas! 
Nie wybieram najpiękniejszego kościoła,
Tylko ten najcichszy.
Bo wtedy jestem gotowa na życie.
Zanim umrę...

niedziela, 14 grudnia 2014

Dracula

Czym jest życie? Wojną, bólem...
Rodziną, miłością, czy wszystkim ogółem?
Świecą w ciemności,
Liną na wysokości?
Być może wiarą w strach,
Lub przy odrobinie szczęścia w suchy piach?
(Ze smutkiem i załamaniem w głosie)
Ja nie mam nawet tego...
Nie czuję miłości, ciepła,
Ani słońca porannego.
Ja już z bólu nie wyję,
Dlaczego?
Bo nie żyję!
Chodź bym chciał,
Za sto lat,
Nie umrę jak stary świat.
Nie odejdę za tysiąc,
Jak wyczerpany wiatr.
Nie zginę o śmierci myśląc,
Nie zginę jak zwiędły kwiat.
Bom sam dla siebie kat!

piątek, 5 grudnia 2014

Nadzieja.

Nie mam już żadnych wątpliwości,
Co do nadziei. 
Nie mam żadnych.
Najpierw, poświęcasz się...
Na początku o tym nie wiedząc.
Następnie zwykli śmiertelnicy odbierają ci twoje skrzydła.
Niczego nie rozumiesz.
Najpierw jest szczery żal,
Ale potem pragniesz się zemścić bo,
Nie masz już nadziei,
Ci w twojej głowie maja cię za potwora.
I nie masz nadziei, wydaje ci się że przez wieczność:
Chodź tak na prawdę ona cię jeszcze trzyma.
Dopinasz swego...
Zaczynają się ciebie bać,
Ale tylko nie liczni wiedzą, że tak na prawdę,
Tak na prawdę, to ty byłaś wszelkim dobrem jakie ich spotkało.
Tylko nieliczni w twoich uczynkach widzą rzeczy konieczne...
Wiedzą dlaczego tak cierpisz...
I wtedy nadchodzi wolność.


czwartek, 4 grudnia 2014

miłość. ..

Co zrobisz gdy odejdę?  
Co zrobisz gdy wstanę z łóżka? 
Ja tylko patrze na ciebie. ..
 Na nic więcej się nie odważę. 
To wszystko jest w mojej głowie. 
Tylko trzymaj mnie blisko. 
To powolne bicie w mojej piersi,  
Mówi że niedługo będę daleko. 
Zamykając oczy widzę cię ciągle. 
Dałabym ci szanse ale...
Nie umiem być kochana. 
Jesteś sam gdy zapada zmrok. 
Będziesz sam umierając. ...
Nikt nie przejmie twoich uczuć.  
Będziesz się męczył bo w starym lustrze w któro spoglądasz, 
Nie ma już mojego odbicia... ukochany.  

Miłość jest nudna, gdy nie ma w niej nocnego lasu.

środa, 3 grudnia 2014

sos

konam bez opamiętania
wiatr już rozdmuchuje moje kości
w cztery strony świata.

bladą mam twarz od złych wspomnień
chcę abyś zrobił coś ze sobą
ze mną...chodź trochę.

nie chcę oglądać się na wczoraj
ani na dwa miesiące wstecz,
chcę abyś nie był nieuczciwy i został....

jutro będzie lepiej?
nigdy nie zadawałam tego pytania.
mówiłam tylko " najpierw musi być źle, aby potem było dobrze"
a czy wcześniej było dobrze?
może jeżeli spojrzę w sposób bardziej krytyczny to owszem.

Chcę tylko wolności, którą cenię nade wszystko!
Dlatego nie mogę się opamiętać....


Moja śmierć.

Na początku...
Jest ciemność.
Ale i tak wiesz, że jest dobrze.
Bo nie znasz niczego.
Otwierasz oczy,
I widzisz świat.
Jesteś oczarowany.
Kolorami,
Zapachami,
Kształtami,
Uczuciami.
Po jakimś czasie zaczyna coś ci nie pasować.
Zaczynasz mrużyć oczy,
Zatykać nos,
Krzywić się,
Płakać z miłości.
Zamykasz się w sobie.
Niczego nie rozumiesz.
Przecież twoje życie miało być piękną historią, opowieścią, przygodą.
A tak na prawdę jest.........?
Sam sobie odpowiedz na to pytanie.