Ogarnął mnie lęk i poczułam żal w sercu.
Tak ogromny przez parę sekund.
Kiedyś chciałam umrzeć,
Chciałam żeby pochowali mnie w jakiejś trumnie,
Żegnali się ze mną w kościele.
Dlaczego?
Sądziłam że w taki sposób w końcu będę sama,
A wszyscy odczują mój brak.
A co jeśli to wszyscy zginą?
Bliscy mi ludzie?
Czyż to nie to samo co wcześniejsze założenie?
Czy nie będę w końcu sama?
Nie odczują braku mnie?
Tak....
Szkoda, że człowiek myśli tylko w jedną stronę.
Ma zaciśnięty umysł,
Nie słyszy myśli innych.
Daj im Boże bezpieczeństwo i spokój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz