Pozwól mi zostać, z tym co mam zapewnione.
Pozwól mi czekać, na to co jeszcze nie spełnione.
Pozwól mi słuchać burzy, grzmotów.
I błyskawic pochłaniających mnie bez polotu.
Pozwól mi patrzeć na to co czuję.
Pozwól mi stać tak -jeśli przeżyję.
Daj mi tylko jedno,
Zostaw mnie i zabierz ze sobą niepewność.
To takie tępe, że nie możemy nocować w deszczu.
To takie straszne że czuję świat inny w powietrzu.
I jakie skromne że w sukni stoję,
Szukając spokojną myślą przyszłą i przeszłą objęcia twoje.
Pozwól mi odejść- jeśli nie czas na przystanek.
Pozwól mi odejść- jeśli nie zasłużyłam na spokojny poranek.
A jeśli dźwięk głuchy, cichnącego deszczu rozpowie tę powieść.
Poprostu- pozwól mi odejść.