Biorę wdech,
Zabieram.
A gdy oddaje,
Umieram.
Staram się,
Śmiech.
A gdy wpadam w agonię,
Znika zainteresowanie też.
A jeślim słaba,
Na krwi takiej chowana.
To dlatego, żem nie kochana?
Czy głupim obiecana?
Przekleństwa,
A ból we mnie drży.
Czy oni czy ja,
To pomocą tylko Ty.
Miłosierdzie,
Ale ukryty płacz władcą.
A to co we mnie zbędne,
To i tak już jest wielką stawką.
niedziela, 21 października 2018
wtorek, 16 października 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)