Jak te durne sny pośród zmęczenia,
Błądzisz jak powozy moich marzeń.
Nie strzegłam się latawca,
przeciwnie -patrzyłam w jego niebiańskich oczu skażeń.
A teraz chyba płacę i płacę.
One zawsze spadają z nieba i piękni są jak aniołowie.
Zechciał mnie omamić,
zechciał i miał mocy tyle, że złamał wszystkie moje obrony.
Wzięła mnie trwoga. ..
I jak te durne latawce pośród moich marzeń skażeń.
Krew gorąca,
Dawcą aż do końca snu.
Miłość gorąca i przez wieki wypatruje obłoki.
skrzydła wyśnione.
W chmurach tych chcę dziś skonać.
Już nie wróci. .. durny latawiec.
Strzeżcie się dziewczyny durnych latawców.
To oni patrzają z góry i wypatrują...
Nas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz