niedziela, 1 maja 2016

Rhiannon.

Nie wiem od czego zacząć.
Może od tego, że zgubiona jestem od dawna?
Jako mogę zobaczyć własne boleści,
Jestem sama siedząc pod drzewem.
Nie wiem dlaczego, ale to mnie odpręża.
Nie chcę żadnych sekretów,
Nie chcę niczego...
Nic mnie nie obchodzi!
Bo boję się że pokocham gdy stracę.
To zawsze ktoś umiera dla kogoś.
Za kogoś...
Ale co się stanie ze mną?
Jestem zahipnotyzowana czasem.
Ona jest ciemnością, 
Ona i pomocą.
Kto odgadnie kim jest naprawdę? 
Rhiannon...
Kim byłabyś beze mnie w tobie? 
Czy byłabyś jak motyl albo ptak?
A jeśli zostałabyś w niebie, obiecałabyś mi wolność?
Kim byłabyś beze mnie w tobie? 

4 komentarze: