piątek, 1 kwietnia 2016

Z dedykacją.

Ty marna karykaturo swojego własnego odbicia w butelce wódki...
Niestety,  ale trafisz do piekła, gdzie diabeł będzie przypalał Ci dupe lokówką.
I nie zaznacz spokoju,  póki moja dusza będzie istnieć.
Dużo obiecywałeś,  ale jesteś na tyle okrutny, że twierdzisz że czas Ci nigdy nie pozwalał.
Ale to ty nigdy nie chciałeś kochać mnie szczerze.
A z Ciebie winy spływały jak woda z nieba.
A ja tak kocham deszcz,  ale bez obaw. .. specjalnie dla ciebie pokochałam i błyskawice.
Nigdy nie będziesz szczęśliwy. .. dopilnuję tego w snach.
Będę pieczęcią do twojej męki i porażki. Jak ty byłeś moją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz