Kim jesteśmy? Że oglądamy się na innych? Jakim prawem i jaką siłą oceniamy? Mogę przeprosić, że chciałam kogoś zabić. A teraz żałuję że o tym pomyślałam, że myślałam nad sposobem i precyzją. Może to świadczy o mojej wewnętrznej demoniczności? Może wydaje się że jestem uosobieniem delikatności i że wygrywam bo stoję za dobrem. Ale jak odbierać to że chciałam zabić? Dlaczego chciałam to zrobić, pomijając moją furie!? To jest niewyobrażalnie straszne ale. ... nie żałuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz