Nagrodziłeś mnie deszczem.
Chodź nie jesteśmy duchami,
Nie jesteśmy nawet ludźmi czasami.
Tym dźwięcznym powietrzem.
Dałeś mi spokój i ciszę.
Być może już nigdy miłości nie usłyszę,
Ale i tak więcej powiedzieć nie mogę.
Bo nie chcę, tak między słowami.
Czary mam w sobie,
A może tylko tak myślę?
Będę mocno żałować ku tobie,
Zanim coś między nami pryśnie.
A potem odejdę, niezauważona.
Tak naprawdę ogromnie zraniona,
Zasnę, i już nigdy więcej deszczu nie usłyszę.
Tak właśnie myślę....
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń