czwartek, 4 czerwca 2015

Co dalej?

Czy to grzech jest modlić się w samotności we własnym domu,  na własnej łące? 
W wielkie święto kościelne, gdzie powinno być się w świątyni miłości? 

Po raz pierwszy nic nie czuję.
Wypaliłm się,
Jestem jak marionetka.
Nic nie czuje. ...
Pierwszy raz,  a jednocześnie znowu.
Patrzę w jeden punkt i jestem bez uczuć,
Chyba bez życia.
Chcę mi się spać, ale nie czuję senności.
Chcę mi się jeść,  ale nie czuję głodu.
Chcę mi się pić,  ale nie czuję pragnienia.
Chcę tego co kiedyś,  ale nie czuję już lęku i strachu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz