Odczuwam wszystko co zostało jakkolwiek opisane w czasie.
Gdziekolwiek.
To uczucie jest znośne,
Ale nie na tyle podłe, bym skusiła się je porzucić.
To prawda.
Muszę wyrzec się blizn i zapomnieć.
Cisza rozłupująca głowę już mi nie towarzyszy.
Teraz jest szum zawracający mi w niej.
Być może nigdy nie dowiem się,
jakie jest moje dziedzictwo duchowe.
Po co mam wiedzieć?
Wystarczy, że ich czuję....
Nie da się wyrzec swoich blizn, nie da się zapomnieć. One są częścią tego, co nas kształtuje. Każde zdarzenie ma swoje znaczenie i nie można według własnej woli tego znaczenia go pozbawiać. To byłoby jak próba wyrzeczenia się samego siebie, a więc walka z wiatrakami.
OdpowiedzUsuńPrawdą jest to że łatwiej jest umierać niż żyć.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTak. Bo śmierć to linia, którą trzeba przekroczyć, a życie - linia, wzdłuż której trzeba iść.
OdpowiedzUsuńGodne podziwu. pozdrawiam
OdpowiedzUsuń