Dziś fruwają nade mną motyle,
Jutro te same będą leżeć ze mną w mogile.
...
O zmierzchu nadmiernie czarne wilki płaczą.
Boją się wyjść z jam,
Bo wiedzą co je czeka,
W pełni księżyca starego.
W smutne widma los je odmieni.
Mgły gęstość będzie kamuflażem,
Aby najeść się do syta...
Trochę jelenia,
Trochę dzika,
Trochę człowieka...
I po pełni...
Za miesiąc znów to samo,
Mnie czeka.!
Jak z horroru. :D
OdpowiedzUsuńFantastyczny wiersz!
OdpowiedzUsuńKrótka historia pisana wierszem, ciekawe. Bardzo.
OdpowiedzUsuń