Najbardziej w świecie, bała się będę
Tego, że jeśli umrzeć mi -noc rzecze
To w czaszce inne myśli względne, bezwzględne?
Głupcem się stanę i zgasną światła świece.
Że żyjąc raz jeszcze, kruchy charakter
Mną zawładnie, a serce uda głuche grzmoty
Ciche, jednokroć nie godząc się jak bohater
Który chętnie ukłuje niczym kastet złoty.
Moje wargi i szyję.
Najbardziej w świecie, bała się będę
Tego, że jeśli cierpieć mi- noc rzecze
To w oczach moich strach przed pragnieniem,
Powlecze moją bezradność sennym rozgoryczeniem.
Bo jeśli noc rzecze,
Że przewlecze życie mi po kościach,
Bronić się nie będę- bo jestem sama w sobie pragnieniem,
i istnieniem,
i cierpieniem,
i rozgoryczeniem,
i iskrzeniem.
Do nadziei się tuląca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz