Nocy już nadszedł czas.
Z drżącym oddechem kładę się spać.
Nie by zasnąć,
A czekać.
Kto od śmierci postanowi mnie uchować?
Kochanie...
Zasypiam we krwi,
Boże tak zimno mi.
Przecież nic nie zrobiłam,
I jednak wszystko straciłam.
Zapomniałam tylko, że żyłam,
I taka wina wystarczyła.
By tej nocy mnie energia opuściła.
By w zimnym brodzić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz