środa, 16 maja 2018

Kochanie...

Nie mogłam zbyt wiele ofiarować,
Nocy już nadszedł czas.
Z drżącym oddechem kładę się spać.

Nie by zasnąć,
A czekać.

Kto od śmierci postanowi mnie uchować?

Kochanie...
Zasypiam we krwi,
Boże tak zimno mi.

Przecież nic nie zrobiłam,
I jednak wszystko straciłam.

Zapomniałam tylko, że żyłam,
I taka wina wystarczyła.
By tej nocy mnie energia opuściła.
By w zimnym brodzić...

Kochanie zimno mi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz