Dziwne że człowiek musi uważać na wszystko.
Oddychając, konając, majacząc coś bezustannie.
Nie może tak sobie uciec, przed mgłą i deszczem.
Nie może bo ta udręką ma jakiś cel chyba?
"I nie wiem,
czy to był Boży żart,
żem żył we śpiewie
przed wystawami sytych snów.
Bard śmieszny trąbił zmiany wart
kukłom paradnym i pomnikom,
wypruwał wciąż z parcianych słów
melodie głodne, barwy dzikie-
po co?
Że żywot marny toczył lęk
do bram niebieskich kluczy pęk
podrabiał nocą.
Naiwny, śmieszny minie bard-
niezmiennie wierząc w mgłę i świerszcze.
O Boże, jeślim mało wart,
człowieka zbaw przez wiersze. "
(1940)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz