Jakoś mi lżej.
Cisza w mojej duszy i ukojenie.
Te słowa nie są we władaniu języka dorastającej nastolatki.
Czułabym się brudna.
Bo nie jestem ludzka.
No, a przecież to byłoby takie ludzkie.
"Takie ludzkie" w moim posiadaniu to takie brudne.
Teraz zwyciężyłam,
I chodź będę upadać i tak będę zwyciężczynią.
Bo nie jestem ludzka.
Nie jestem nawet człowiekiem.
A kocham Boga.
Może powinnam się tego wstydzić.
Bo Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo.
A te słowa są jakby zaparciem się Go.
Więc to kolejny argument,
Bo nie byłam człowiekiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz